Apple podobno zarabia na gamingu więcej niż Nintendo, Sony i Microsoft razem wzięci

Piotr MalinowskiSkomentuj
Apple podobno zarabia na gamingu więcej niż Nintendo, Sony i Microsoft razem wzięci
Na łamach The Wall Street Journal pojawił się intrygujący tekst na temat najnowszych danych, które wyciekły podczas procesu sądowego pomiędzy Apple a Epic Games. Wynika z nich, że gigant z Cupertino zarabia na grach wideo więcej niż Nintendo, Sony, Microsoft oraz Activision razem wzięci. Taka informacja robi wrażenie.

Apple to gigant w branży gamingowej

Wojna pomiędzy Apple a Epic Games jest o tyle ciekawa, że dostarcza mnóstwo dotąd ukrytych danych. Dotyczą one głównie sfery finansowej, czyli tak naprawdę tego, co interesuje najwięcej osób. Teraz mamy do czynienia z naprawdę fascynującym wyciekiem. Jak informuje The Wall Street Journal, Apple stał się w ostatnich latach naprawdę potężnym graczem jeśli chodzi o gaming.

Podobno w 2019 roku zyski operacyjne Apple z gier wyniosły 8,5 miliarda dolarów. Jest to suma wyższa niż łączna suma przychodów Nintendo, Sony, Microsoft i Activision w tym samym okresie. Gigant z Cupertino uważa jednak, że udostępnione liczby zostały trochę zawyżone, ponieważ nieprawidłowo obliczono marże operacyjne.

apple gry zarobek 2Źródło: Sensor Tower (via WSJ)

Ten wynik ma więc nie uwzględniać poniesionych kosztów związanych z m.in. App Store. Warto mieć przy okazji na uwadze, że cyfrowy sklep Apple zdaje się być powoli przejmowany przez gry wideo. Przychody z aplikacji wyniosły w 2020 roku 20,31 miliarda dolarów, z czego 13,54 miliarda dolarów stanowią przychody wygenerowane przez właśnie gry.

Apple oczywiście nie tworzy hitów pokroju Fortnite’a czy PUBG, ale pobiera od deweloperów ogromne prowizje, o które zresztą toczy się spór pomiędzy Epic Games. Mimo to gigant staje się powoli potężną siłą jeśli chodzi o branżę gamingową i raczej nie zanosi się na to, by ten stan rzeczy miał się niedługo zmienić.

Źródło: The Wall Street Journal / Foto. pixabay.com (@Chanzj)

Udostępnij

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.