Valve notorycznie banuje nieuczciwych graczy Dota 2. W 2023 roku dostęp do swoich kont w grze utraciło ponad sto tysięcy oszustów. Tym razem jednak firma przeszła samą siebie, rozsyłając kolejną porcję banów w iście świątecznym stylu.
Węgiel i ban w prezencie od Valve na Boże Narodzenie
W tym miesiącu Valve postanowiło poinformować nieuczciwych graczy o przyznanym im banie, ucierając im nosa. Zamiast wysyłać zwykłe powiadomienie o banie, firma zdecydowała się rozesłać im specjalne prezenty. W każdym z tych prezentów znajdował się… „wysoce toksyczny węgiel”, wraz z wiadomością o banie.
Jeden z takich prezentów otrzymał streamer Dota 2 o pseudonimie Masondota i tak się składa, że otworzył go podczas transmisji na żywo. Teraz moment otwarcia prezentu krąży po sieci na zarejestrowanym podczas transmisji klipie. Zapewne dla wielu uczciwych graczy Dota 2 zdziwienie, którego Masondota doświadczył, gdy zobaczył, co tak naprawdę otrzymał, było iście satysfakcjonujące.
Zasłużona blokada konta w Dota 2
Co ważne, w swojej ostatniej kampanii mającej na celu blokowanie graczy, którzy znaleźli się na „liście niegrzecznych”, Valve wzięło pod uwagę nie tylko cheaterów. Valve rozdało prezenty z węglem także tym graczom, którzy „smurfowali” lub naruszyli regulamin gry w inny sposób. Niewtajemniczonym wyjaśnię, że konta „smerfowe” to nowe konta tworzone w grach przez zaawansowanych graczy w celu terroryzowania graczy niedoświadczonych lub po prostu mniej doświadczonych.
Nie jest jasne za co dokładnie Masondota otrzymał bana – bana na najbliższe 15 lat. Sam Mason w długim poście na Reddicie zaprzeczył smurfowaniu, ale przyznał się, że zapłacił za usługę mającą na celu poprawę jego oceny zachowania. Najwyraźniej nawyk wrzeszczenia na innych graczy sprawił iż jego ocena w grze spadła do poziomu tak niskiego, iż utracił on możliwość korzystania z czatu głosowego. To ograniczało jego możliwości koordynacji z innymi członkami drużyny.
Wiele serwisów w sieci oferuje usługę gry w Dota 2 na koncie klienta przy dobrym zachowaniu, w celu podniesienia jego oceny. Cóż, nawet jeśli Masondota faktycznie nie smurfował, skorzystanie z takiej usługi mogło być powodem bana. Trudno nazwać sięganie po takie rozwiązania uczciwym. Poza tym Valve nie pozwala na dzielenie się swoim kontem z innymi graczami.
Mam szczerą nadzieję, że Valve nie złamie się i nie cofnie bana przyznanemu Masondocie. Podobno streamer ten przez wiele lat był bowiem symbolem toksyczności w Dota 2. Dota 2 to z resztą nie jedyna gra MOBA na rynku. Masondota może udowodnić, że lata toksyczności ma za sobą, próbując swoich sił w League of Legends. Patrząc na historię jego transmisji na Twitchu można zauważyć, że już taki scenariusz rozważył.
fot. tyt. Canva