Ledwie kilka miesięcy temu technologiczny światek obiegła informacja o tym, że znany producent luksusowych smartfonów – Vertu – zakończył działalność ze względu na olbrzymie długi, a majątek firmy został rozsprzedany i rozdysponowany pomiędzy wierzycieli. Teraz firma dokonuje zaskakującego powrotu, oczywiście z przytupem.
Powrót firmy, zainicjowany przez właściciela – tureckiego milionera Murata Hakana Uzana – to oczywiście odpowiednia sytuacja do zaprezentowania nowego, odbajerzonego sprzętu. Tym razem mowa o modelu Aster P w dwóch wersjach: Baroque oraz Gothic. Różnią się one oczywiście ilością oraz typem kosztowności wbudowanych w obudowę tego sprzętu, jak również skórzanej obudowy czy też elementów wykonanych z tytanu.
W środku mamy już jednak do czynienia z typowym średniakiem – to bowiem sprzęt bazujący na procesorze Snapdragon 660 wspieranym przez 6 GB RAM, a na dane otrzymamy 128 GB miejsca w pamięci wewnętrznej. Bateria ma pojemność 3200 mAh, a zastosowane w tym modelu aparaty mają odpowiednio: 12 megapikseli w przypadku głównego aparatu i 20 MP w przypadku aparatu służącego do selfie.
Ceny Vertu Aster P są oczywiście kosmiczne – podstawowy wariant kosztuje 4200 dolarów, a ceny najdroższych edycji dochodzą nawet do 14 tysięcy dolców. Oczywiście wszystko zależy tutaj od preferencji potencjalnego nabywcy – czas pokaże, czy znajdzie się ich aż tylu, by firma wróciła na ścieżkę rentowności.
źródło: The Verge