Apple coraz bardziej przebudowuje swoje portfolio urządzeń mobilnych – także w kontekście nazewnictwa. Najnowsze informacje, które pojawiły się w sieci wskazują na to, iż możemy spodziewać się premiery iPhone’a 9. Smartfon miałby być propozycją dla osób lubujących się w mniejszych przekątnych ekranu oraz tych, które cenią sobie nieco starszy design produktów firmy z Cupertino. Z resztą, sami zobaczcie, jak to urządzenie wygląda na renderach.
Co ciekawe, nie wiadomo jeszcze czy będziemy mieli do czynienia tylko z iPhonem 9 czy dwoma modelami, w tym drugim z dopiskiem „Plus” w nazwie. Zwykła wersja dziewiątki miałaby korzystać z 4,7 calowego ekranu wykonanego w technologii IPS LCD. Na obudowie można zobaczyć także skaner linii papilarnych Touch ID, z którego Apple zrezygnowało w swoich nowych smartfonach, już praktycznie od dwóch generacji.
Tylna obudowa wygląda znacznie ciekawej. Jak zdradzają rendery, design iPhone’a 9 nie będzie taki do końca przestarzały. Smartfon może zostać stworzony w taki sposób, aby wyglądem nawiązywać do obecnie dostępnych na rynku urządzeń z serii 11 zaprezentowanych we wrześniu 2019 roku. Na tylnym panelu widać także pojedynczy aparat fotograficzny – niestety nie wiadomo, jak dokładnie będzie wyglądała jego specyfikacja.
Przecieki zdradzają, iż Apple miałoby zaprezentować iPhone’a 9 podczas swojej wiosennej konferencji, na której mamy zobaczyć także nowe iPady oraz prawdopodobnie komputery Mac z odświeżonymi procesorami.
Ile trzeba będzie zapłacić za iPhone’a 9? Około 399 dolarów. W przeliczeniu na złotówki daje to mniej więcej 1520 złotych – można jednak założyć, że cena smartfona w naszym kraju będzie oscylowała w granicach 1699 zł za wariant z 64 GB pamięci.
Nie pozostaje nic innego, jak tylko czekać na potwierdzenie powyższych informacji.
Biorąc pod uwagę ilość osób, które dalej lubują się w mniejszych smartfonach, iPhone 9 mógłby sprzedawać się naprawdę nieźle.
Źródło: PhoneArena