Mapy Google to świetne narzędzie, które każdego dnia pomagają konsumentów w docieraniu do wyznaczonych celów. Usługa oferuje jednak kilka funkcjonalności ułatwiających życie różnej maści oszustom. Na uwagę zasługuje chociażby popularne rozwiązanie Street View – włamywacze wykorzystują je do planowania nie do końca etycznych akcji. Media informują o rosnącym wskaźniku używania tej opcji w innym celu niż ten podstawowy. Czy technologiczny gigant wprowadzi jakieś zmiany?
Mapy Google są popularne wśród oszustów
Dopiero co informowaliśmy Was o drastycznych zmianach zachodzących w obrębie osi czasu, już wkrótce funkcja zacznie działać zupełnie inaczej. To spory krok w stronę zwiększenia prywatności oraz bezpieczeństwa konsumentów. Ułatwiono również proces planowania podróży – wprowadzona niedawno nowość umożliwia wyszukiwanie oraz zaznaczanie przystanków na wyznaczonej trasie. Trudniejsze stanie się więc ominięcie ciekawej restauracji czy punktu widokowego.
- Sprawdź także: Mapy Google i Waze z nowościami. Polacy długo na nie czekali
Media donoszą o niewłaściwym wykorzystaniu aplikacji Mapy Google, co przyczynia się do wzrostu wskaźnika włamań oraz poprawy skuteczności realizowania tego typu oszustw. Chodzi oczywiście o rozwój technologiczny rozwiązania Street View, dzięki któremu można podejrzeć sporo miejsc za sprawą mniej lub bardziej regularnie wykonywanych zdjęć. Coraz więcej osób ma traktować tę opcję jako coś znacznie ułatwiającego kradzież cudzego mienia.
Wirtualna eksploracja obejmuje przecież nie tylko okoliczne budynki, ale też ich otoczenie, jeżdżące pojazdy oraz szereg detali uznawanych za potencjalnie wrażliwe (tablice rejestracyjne czy twarze). Jeszcze do niedawna użytkownicy mogli korzystać z dedykowanej aplikacji Street View, lecz została ona już wycofana. To jednak nic straconego – rozwiązanie nadal występuje wewnątrz mobilnej/przeglądarkowej wersji usługi Mapy Google.
Eksperci alarmują, że przestępcy używają Street View to wstępnego planowania napadów. Chodzi przede wszystkim o zapoznanie się z układem budynków, a także lokalizacją wejść czy miejsc ucieczki. To również dobry sposób, by sprawdzić czy dom posiada zamontowane kamery bezpieczeństwa. Dzięki temu oszuści mogą znacznie szybciej przystąpić do realizacji swojego celu. Dzieje się to chociażby w południowej Kalifornii, gdzie już wprowadzono pewne zmiany.
Google wprowadziło zmiany w niektórych miejscach
Lokalne władze wymusiły na Google zamazanie widoku większości domów, co docelowo ma zmniejszyć ryzyko padnięcia ofiarą włamania. Sprawa jest więc poważna, lecz trudno stwierdzić czy technologiczny gigant planuje wprowadzenie ogólnych ograniczeń. Na razie nie zostało opublikowane oficjalne stanowisko w sprawie.
Jeśli nie chce się Wam czekać, to możecie zacząć działać na własną rękę. Mapy Google oferują opcję zamazania konkretnej lokalizacji z poziomu aplikacji mobilnej lub strony internetowej. Wystarczy odwiedzić platformę, kliknąć ikonę Street View, zaznaczyć konkretną lokalizację oraz zgłosić problem i wypełnić potrzebne dane. Potem trzeba trochę poczekać i liczyć na to, że koncern pozytywnie rozpatrzy złożony wniosek.
- Przeczytaj również: Ludzie masowo błądzą w Tatrach. Wszystko przez Mapy Google
Osoby obawiające się napadu lub wtargnięcia na posesję powinny pomyśleć nad wykonaniem tych kroków. Oczywiście nie staniecie się dzięki temu nietykalni, ale zamazanie swojego domu nic nie kosztuje i zajmuje dosłownie chwilę.
Źródło: Android Police / Zdjęcie otwierające: Google, unsplash.com (@hyundaimotorgroup)