Czarne skrzynki w samochodach obowiązkowe już od 2022 roku
Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/2144 z dnia 27 listopada 2019 roku może wywrócić rynek motoryzacyjny do góry nogami. Zatwierdzono przepisy, na mocy których od maja 2022 roku wszystkie nowe modele samochodów sprzedawanych na terenie Unii Europejskiej będą musiały zostać wyposażone w rozwiązania omawiane w rozporządzeniu. Co więcej, od maja 2024 roku dotyczyło to będzie wszystkich nowych samochodów w UE. Zgodnie z literą ustanowionego prawa, pojazdy silnikowe będą musiały być wyposażone w następujące zaawansowane układy pojazdów:
- inteligentny asystent kontroli prędkości;
- ułatwienia w zakresie montażu alkomatów blokujących zapłon;
- ostrzeganie o senności i spadku poziomu uwagi kierowcy;
- zaawansowany system ostrzegania o rozproszeniu uwagi kierowcy;
- awaryjny sygnał stopu;
- wykrywanie obiektów przy cofaniu; oraz
- rejestrator danych na temat zdarzeń.
Chyba największe emocje budzi rejestrator danych na temat zdarzeń, którego działanie można śmiało porównać do działania czarnej skrzynki w samolocie. Urządzenia te powinny działać w systemie obiegu zamkniętego (pętli), w którym nadpisuje się zapisane dane i który nie pozwala na identyfikację pojazdu ani użytkownika. Wśród zbieranych danych znajdą się prędkość pojazdu, informacje dotyczące hamowania, pozycji pojazdu na drodze oraz inne parametry związane z systemami bezpieczeństwa w pojeździe. Po co to wszystko? Oddajmy głos unijnym politykom:
„Rejestratory powinny umożliwiać rejestrowanie i przechowywanie danych w taki sposób, aby mogły one być wykorzystywane przez państwa członkowskie wyłącznie do przeprowadzania analizy bezpieczeństwa ruchu drogowego i oceny skuteczności konkretnych wprowadzonych środków, bez możliwości identyfikacji właściciela lub użytkownika danego pojazdu na podstawie zgromadzonych danych.”
„Rejestrator danych na temat zdarzeń nie może być w stanie rejestrować i przechowywać ostatnich czterech cyfr członu identyfikującego pojazd numeru identyfikacyjnego pojazdu ani żadnych innych informacji potencjalnie umożliwiających identyfikację samego pojazdu, jego właściciela lub użytkownika” – czytamy dalej w Rozporządzeniu. Pocieszające? Nie dla każdego.
Przyszłość rysuje się… ciekawie
Na co mogą pozwalać tego rodzaju systemy w przyszłości? Wyobraźcie sobie, że przekroczyliście prędkość. Tego rodzaju technologia umożliwia przesłanie szczegółowych informacji o zdarzeniu wprost na policję. Fotoradary i patrole tracące czas na „suszenie” pójdą w zapomnienie. Idziemy krok dalej? Na danego kierowcę w razie potrzeby można by nałożyć zdalną blokadę przemieszczania się – po prostu wyłączyć możliwość jazdy danym autem w określonym terminie. Limity kilometrów dla samochodów zasilanych paliwami konwencjonalnymi? Proszę bardzo, da się wprowadzić. Oczywiście nie ukrywam, że ponosi mnie tu fantazja, ale taka wizja następnych dekad wcale nie musi być daleka od rzeczywistości.
Postęp i nowoczesność mają swoją cenę. Na ogół bardzo wysoką. | Zdjęcie: Mercedes-Benz
Oczywiście zmiany wprowadzane są po to, aby zwiększyć bezpieczeństwo na drogach. Jeżeli ktoś jeździ przepisowo, z pewnością nie powinien martwić się o to, co zarejestruje jego pojazd. Rodzi się jednak pytanie o to, jak wiele sfer życia w przyszłości może podlegać drobiazgowej kontroli.
Jaka jest Wasza ocena zmian w przepisach planowanych na 2022 rok?
Źródło: lex.europa.eu