Francuski dziennik Le Monde donosi, że znajdujący się w Normandii odcinek drogi nie spełniał swojego podstawowego założenia. Umieszczone na nim kosztem 5 milionów euro panele solarne miały generować 790 kWh energii dziennie. W 2017 roku udało się osiągnąć wynik na poziomie około połowy tej wartości – 409,7 KWh. Łącznie w ciągu roku wytworzono 149 459 kWh energii W. Rok 2018 okazał się jeszcze gorszym – panele przyczyniły się do „wygenerowania” jedynie 78 397 kWh energii.
Mniejsza od zakładanej ilość energii generowanej przez umieszczone w drodze panele wynikała z wielu czynników. Wśród nich wymienia się choćby nieusuwane, gnijące liście, burze i ulewy, a nawet traktory, które poruszają się często po tym odcinku drogi. Uważacie, że droga wytwarza energię, więc inwestycja była opłacalna? Nie do końca.
Koszt budowy znacząco przewyższył zyski płynące z istnienia nowoczesnej drogi. Zbudowana za ok. 5 milionów euro nitka pokazuje, że na obecnym poziomie rozwoju technologicznego nie warto budować tego rodzaju tras dla samochodów. Nie tylko nie dostarczają zakładanej ilości energii, ale poruszające się po nich pojazdy wytwarzają większy, niż wcześniej zakładany hałas.
Obecnie jedyną konstrukcją tego typu na świecie, która działa jak zakładano, jest solarna ścieżka rowerowa w Krommenie w Holandii. Ulepszona wersja trasy SolaRoad generuje 93 kWh energii na metr kwadratowy rocznie – więcej, niż przypuszczano.
Źródło: Le Monde